Nadzieja na Wielkanoc... Nie dla wszystkich.

KUP PACZKĘ Z JEDZENIEM NA WIELKANOC

„To ciągle jest ten sam stół. Pamiętam jak moje dzieci malowały tu pisanki i jak dzieliliśmy się jajkiem. 

A teraz siedzę przy nim sama. Nie mam pieniędzy na jedzenie. Nie mam już o kogo dbać. I nikt nie dba o mnie.” 

Tak właśnie –bez nadziei i bez jedzenia- żyje tysiące chorych, samotnych, starszych ludzi.  

I na tę Wielkanoc też nikt o nich nie zadba.  

Dlatego prosimy:  Kup paczkę z jedzeniem. Daj nadzieję na Wielkanoc! 

Szukamy dobrych ludzi, którzy wyciągną dłoń do osób w potrzebie! 
Jak to działa? Ty wpłacasz darowiznę, a my w Banku Żywności SOS w Warszawie przekażemy jeszcze przed Wielkanocą jedzenie dla najbardziej potrzebujących. Wiemy, że czeka na nie ponad 50 000 ludzi. 

Dołożysz swoją paczkę? Dziękujemy.

Zobacz, komu pomagasz

Na co dzień pomagamy 56 000 osób. To dla nich pozyskujemy żywność od producentów, rolników, dystrybutorów i sieci handlowych.

 

Przez 30 lat przekazaliśmy ponad 90 000 000 kilogramów jedzenia. Pomogliśmy tysiącom potrzebujących.

 

Wiemy, jak to się robi.

Pani Katarzyna

Samotnie wychowuję synów. Mój starszy syn choruje na nieuleczalną chorobę i wymaga opieki 24 godziny na dobę. Nie mogę wrócić do pracy. Nie mogę zostawić syna samego w domu. Ledwo wiążemy koniec z końcem. Zdarzyło mi się nie zapłacić za wodę. Musiałam prosić o odroczenie płatności. Jestem sumienną osobą - chleb, opłaty i jedzenie dla dzieci to rzecz święta. Od kiedy zostałam sama z dziećmi, to muszę mocno zaciskać pasa, by starczyło na najbardziej skromne życie. Jeśli zdrowie mi pozwala staram się podejmować dorywcze prace. Chciałabym w Święta nie myśleć o kłopotach, trudnościach, braku jedzenia.

Pan Wiesław

Kochałem swoją pracę. Żyłem godnie i myślałem, że tak będzie zawsze. Pewnego dnia wieczorem siedziałem przy komputerze i wtedy przyszedł on - udar. I odebrał mi wszystko. Od tego momentu nic nie jest jak dawniej. Mam emeryturę, 1155 złotych. Jak mam za to żyć? Dobrze, że w ogródku przy domu rosną warzywa. Sąsiad przyniesie trochę ziemniaków. Ale najważniejsza jest paczka z jedzeniem z Banku Żywności, ona starcza na wiele dni. Dzięki niej dajemy radę przeżyć. Kiedyś to ja zapraszałem wszystkich na Święta, to była radość dla mnie. Teraz muszę żyć nadzieją, że to rodzina mnie do siebie zaprosi.

Wiemy, że jedzenie to coś bez czego nie można się obyć.

Dając ludziom żywność dajemy im również poczucie bezpieczeństwa, nadzieję na przetrwanie i zwracamy im godność.

Dzięki Twojej darowiźnie paczki trafią do dziesiątek tysięcy osób – tuż przed Świętami Wielkiejnocy.

Bądź z nami.

Dziękujemy Ci.

Zbieramy żywność. Oddajemy godność.